Analizowane dzieło składa się z 18 rozdziałów monotematycznych zawierających wywiady, wypowiedzi, publikacje oraz inne materiały związane z działalnością przywódcy chińskiego w okresie od 12 listopada 2012 r. do 13 czerwca 2014 r. Jest to więc praca niezwykle aktualna (bowiem, jak się powiada – dotyczy ona głównie spraw dziejących się tu, teraz i w przyszłości) oraz kompleksowa, pogłębiona i niezwykle różnorodna pod względem tematycznym. Rozważania Autora obejmują, de facto, wszystkie najważniejsze dziedziny działalności KPCh, poczynań władz ustawodawczych i administracyjnych oraz rozwoju narodu i państwa chińskiego w sferze  politycznej, ideologicznej, gospodarczej, społecznej, kulturalnej, strategicznej i międzynarodowej.
Jestem pod silnym wrażeniem cennych walorów merytorycznych i poznawczych analizowanej książki Prezydenta Chin. Jej treści, podane są często w bezpośredniej, przystępnej i mniej oficjalnej formie, prostym i zrozumiałym językiem. Stanowią one bardzo wartościowe uzupełnienie tego, co już nam wiadomo w sprawie obecnego etapu działalności partii, parlamentu i rządu oraz rozwoju narodu i państwa chińskiego. Procesy te dokonują się pod znakiem przezwyciężania trudności, usuwania anomalii oraz gruntownych, pogłębionych reform, innowacji i modernizacji. Rozpoczęły się więc bezprecedensowe, wszechstronne i generalne porządki w Chinach oraz – za ich przyczyną – również w całym świecie. Nagromadziło się niemało spraw wymagających rychłego i solidnego uporządkowania w samym Państwie Środka.
Szybkie tempo wzrostu gospodarczego w ostatnim 30-leciu: 10 proc. średniorocznie (obecnie: ok. 7,5 proc.) powodowało naturalnie i raczej nieuchronnie różne efekty uboczne, jak np.:
- dysproporcje rozwojowe (infrastrukturalne, inwestycyjne i in.) między prowincjami chińskimi oraz między miastem i wsią,
- problemy systemowe – konieczność racjonalnego i optymalnego wyważenia proporcji między kierowniczą rolą partii a funkcjami rządu, między interwencjonizmem państwowym a wolnym rynkiem oraz między demokracją konsultatywną a centralizmem,
- różnice w dochodach, w zamożności, w ubezpieczeniach, w świadczeniach socjalnych oraz w warunkach życia i pracy obywateli,
- problemy demograficzne (kontrola przyrostu ludności, starzenie się społeczeństwa, znacznie większa liczba mężczyzn niż kobiet, 120:100 itp.),
- poważne zaniedbania ekologiczne oraz ich negatywne konsekwencje społeczno-gospodarcze,
- przerosty administracyjno-biurokratyczne, zjawiska patologiczne, szczególnie korupcja i kumoterstwo, także na wysokich szczeblach władzy i wiele innych.
Spoglądając na współczesne Chiny również oczyma wyobraźni i dopuszczalnej fantazji, czasem zdarza mi się porównywać je do wielkiego balonu, który wykonuje swój spokojny ale nie powolny lot na dość dużej wysokości. Jednakowoż, balon ów obciążony jest jeszcze nadmiernym i zbędnym balastem, którego odrzucenie sprawi, iż lot będzie jeszcze szybszy i odbywać się będzie na większej wysokości. O tym właśnie powiedziano wiele, dobitnie i przekonująco w analizowanej książce. Jej Autor, jako czołowy przedstawiciel 5. pokolenia przywódców chińskich, jest uosobieniem umiejętnego kojarzenia dorobku przeszłości, teraźniejszości i wizji przyszłości a także tego wszystkiego, co nowe, co efektywne i co perspektywiczne w ideologii, w programie i w działalności partii oraz w polityce wewnętrznej i zagranicznej państwa chińskiego.
Generalnie, ową nowością, poza reformowaniem i modernizowaniem na wielką skalę, jest położenie maksymalnego nacisku na to, iż obecne  – wręcz heroiczne – poczynania nie są celem samym w sobie, czy swoistą „sztuką dla sztuki”. Nie chodzi o to, aby Autor i całe 5. pokolenie przywódców zapisało się tylko złotymi zgłoskami w długiej historii Chin, lecz żeby wspólnym i zgodnym wysiłkiem władz, państwa i społeczeństwa, w ChRL (i na całym świecie) pojawiła się absolutnie nowa pozytywna jakość cywilizacyjna – rozwój dla dobra człowieka. Otóż to, humanizacja warunków życia i pracy ludzkiej, w jak najszerszym – krajowym i globalnym rozumieniu tej kategorii i tej instytucji, jest nadrzędnym wątkiem, który przewija się złotą nicią na kartach książki. W tym sensie, obok troski o interesy społeczeństwa i państwa chińskiego, wyraźne eksponowanie przez Autora dobra człowieka i lepszego jutra całej ludzkości jest dobitnym potwierdzeniem uniwersalizmu chińskiego oraz odstępstwa od sinocentryzmu, który kiedyś występował w Chinach. Bezsprzecznie, takie podejście znamionuje  też nowy jakościowo  etap w polityce otwarcia na świat, rozpoczętej jeszcze w 1978 r. wraz z reformami zainicjowanymi przez Przewodniczącego Deng Xiaopinga.
Nie jest bynajmniej dziełem przypadku, iż analizowana książka ukazała się właśnie teraz i od razu  w wielu językach światowych. Naturalnie, fakt ten powinien być rozpatrywany na tle jak najszerszego kontekstu wewnętrznego w Chinach oraz ewolucji sytuacji głobalnej. I tak, XVIII Zjazd KPCh (2012 r.) i III Plenum KC (2013 r. – strategia i metodologia reformowania) oraz IV Plenum KC (2014 r. – doskonalenie państwa prawa) oznaczają rozpoczęcie trzeciego przełomowego etapu w rozwoju i w modernizacji Chin Ludowych (1. etap: 1949 r. - 1978 r.; 2. etap: 1978 r. – 2012 r. i 3. etap: 2012 r. – 2050 r., orientacyjnie). Uchwałami najwyższych instancji partyjnych, przekutymi następnie na parlamentarne i na rządowe postanowienia ustawowe i wykonawcze, wyznaczone zostały wielkie cele strategiczne – do osiągnięcia na ww. 3. etapie rozwoju chińskiego. A mianowicie:
- stworzenie umiarkowanie zasobnego społeczeństwa (to dość plastyczny chiński eufemizm określający optymalny dobrobyt dla wszystkich) – w terminie do roku 2021 (100-lecie utworzenia KPCh);
- zbudowanie nowoczesnego i wszechstronnie rozwiniętego państwa chińskiego w terminie do 2049 r. (100-lecie powstania ChRL) oraz
- realizowanie Marzenia Chińskiego, czyli doprowadzenia do wielkiej odnowy (odrodzenia) narodu chińskiego oraz do spełnienia jego najważniejszych dążeń i aspiracji do życia w pokoju, w bezpieczeństwie i w dobrobycie. Jest znamienne, iż Marzeniu Chińskiemu nadaje się również wymiar i wydźwięk globalny odnoszący się do wszystkich narodów, społeczności i państw świata. To zrozumiałe, bowiem losy Chin są już bardzo ściśle powiązane z ewolucją reszty świata oraz uzależnione od siebie na zasadach wzajemności i sprzężenia zwrotnego. W interesie Chin leży pokój, bezpieczeństwo, przyjaźń, współpraca i  pomyślność reszty świata oraz  na odwrót. Takie są też ewidentne warunki sine qua non pomyślnej realizacji ww. chińskich celów strategicznych – stanowiące zarazem potwierdzenie, iż współpraca i pokój, a nie konfrontacja i wojna są potrzebne Chińczykom dla realizacji tych celów.
Jako się rzekło, treści książki należy też rozpatrywać w jak najszerszym kontekście współczesnej sytuacji globalnej. Nie jest ona najlepsza i nie napawa nadzieją na szybką poprawę jakościową. Wzrasta napięcie w stosunkach międzynarodowych, tlą się coraz liczniejsze ogniska zapalne na świecie, trwają konflikty zbrojne, akty terrorystyczne, grają armaty, leje się krew i zwiększają się straty ludzkie i materialne. Pojawiają się symptomy „II zimnej wojny” między Wschodem a Zachodem, mogącej przekształcić się w każdej chwili (nawet przez przypadek czy błąd komputera – sztucznej inteligencji) w wojnę gorącą. Zresztą, od dłuższego już czasu trwa coś w rodzaju nowej wojny gospodarczej i internetowej (cyber wars). Co gorsza, po upadku systemu jednobiegunowego, niektóre mocarstwa zdają się nie rezygnować ze swych archaicznych ambicji monopolistycznych,  dominacyjnych, agresywnych i hegemonistycznych w świecie. Świadectwem tego jest prowokowanie i podsycanie antyrosyjskiego kryzysu na Ukrainie czy też antychińskich ekscesów studenckich w Hongkongu (Occupy Central w stylu kijowskiego Majdanu czy nowojorskiego Occupy Wall Street). To bardzo goźne i niebezpieczne poczynania  –  także dla ich inicjatorów i sponsorów.
Jednocześnie, kryzys globalny, wywołany przez skrajny neoliberalizm i trwający od 2007 r., nie ominął również Chin, szczególnie w płaszczyźnie gospodarczej i finansowej. Kryzys zaostrzył dramatycznie występujące już wcześniej, acz w mniejszej skali,  niekorzystne i niebezpieczne procesy w świecie, jak np.: zahamowanie i zakłócenie normalnego rozwoju społeczno-gospodarczego, pogłębienie przepaści między bogatymi a biednymi, spowodowanie poważnych perturbacji w sferze produkcji oraz wymiany towarów i usług, obniżenie stopy wzrostu ŚPB [1] i wartości obrotów handlu międzynarodowego, zaostrzenie rywalizacji o rynki zbytu oraz o dostęp do źródeł surowców, do pitnej wody i in., nasilenie zjawisk patologicznych, jak np.: bezrobocie, głód, korupcja i manipulacje finansowo-bankowe, epidemie, wykluczenie i poniżenie godności ludzkiej [2], zadłużenie, degradacja środowiska naturalnego oraz jej konsekwencje społeczne, ekonomiczne i finansowe, militaryzacja i intensyfikacja wyścigu zbrojeń i wiele innych. Jest pewne, iż nasza cywilizacja kroczy dotąd niewłaściwą i zgubną drogą oraz że niezbędne jest pilne poszukiwanie i wdrożenie rozwiązań alternatywnych i uzdrowieńczych.
Chiny proponują takie rozwiązania oraz – wspólnie ze wszystkimi narodami i państwami świata – podejmują konkretne i praktyczne starania w tym kierunku. Przykłady są powszechnie znane także w sferze stosunków chińsko-polskich. Bowiem, w obecnej złożonej i coraz trudniejszej sytuacji międzynarodowej – bezczynność byłaby najgorszym „rozwiązaniem”. Z książki wynika jednoznacznie, iż Chiny nie są i nie będą bezczynne. Prezydent Xi poświęca w swej książce wiele uwagi doniosłym chińskim propozycjom i dokonaniom politycznym, strategicznym, gospodarczym i programowym, nie tylko z okresu ostatnich lat, mającym na celu budowanie lepszego świata na nowych racjonalnych i pragmatycznych zasadach. Oto one: pokój, współpraca, dobrobyt, wzajemne korzyści, bezpieczeństwo, równość, partnerstwo, harmonijny (zrównoważony) rozwój, rehumanizacja (dbałość o dobro człowieka), wielobiegunowość, rozwiązywanie sporów metodą dialogu a nie przy pomocy siły i in. Są to, bez wątpienia, szczytne ideały i wzniosłe cele – wszakże bardzo trudne do osiągnięcia w obecnych komplikacjach międzynarodowych. Nie ma jednak innego optymalnego wyjścia z obecnej sytuacji. Lektura analizowanej książki bardzo utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Znamienne, iż – w swych staraniach – Chiny pozyskują coraz więcej sojuszników, zwolenników i stronników rozumiejących powagę sytuacji i deklarujących wolę konstruktywnej współpracy. To budzi nadzieję na lepsze czasy.
Pracując nad niniejszą, relatywnie krótką i treściwą, analizą książki, znalazłem się w obliczu nie lada dylematu intelektualno-psychologicznego i proceduralno-selekcyjnego. Mam bowiem świadomość, iż treści książki dotyczą spraw najważniejszych spośród najważniejszych. Chciałoby się więc opowiedzieć Czytelnikom o wszystkich lub o prawie wszystkich sprawach tego rodzaju. Jest to jednak fizycznie niemożliwe w zwięzłym opracowaniu. Tym bardziej, że Prezydent Xi porusza około 1.200 najrozmaitszych zagadnień mieszczących się w ramach ww. 18 rozdziałów monotematycznych. Wyjściem z sytuacji jest najpewniej przeczytanie samemu całej książki. Dlatego też ograniczę się jedynie do wskazania kilku kluczowych i kardynalnych kwestii, zaprezentowanych przekonująco w książce oraz do wyeksponowania wpływu nowej polityki i strategii chińskiej na rozwój tego wielkiego kraju i całego świata.

Po pierwsze, wypada zacząć od politycznych i ideologicznych aspektów systemowych, które zajmują poczesne miejsce w książce. W wielu jej fragmentach znajdujemy precyzyjną i pogłębioną charakterystykę socjalizmu o specyfice chińskiej, zwanego też chińskim socjalizmem, po prostu oraz stanowiącego unikalne i oryginalne rozwiązanie ustrojowe w skali światowej. Efektywność tego systemu ukazała się w pełnej krasie w świetle obecnej sytuacji kryzysu globalnego, krachu neoliberalizmu i pustki systemowej, jaka powstała w wyniku tego (oraz wcześniejszego upadku sowietyzmu) w bardzo licznych krajach świata. Autor pisze tak: „...system socjalistyczny o specyfice chińskiej stanowi fundamentalne dokonanie naszej partii i narodu osiągnięte w wyniku nieugiętej walki w ciągu minionych 90 lat; powinniśmy cenić dotychczasowe dokonania, nie odstępować od nich nigdy a raczej wzbogacać je...” [3].
Prezydent stwierdza jednoznacznie, iż tylko rozwój na drodze socjalizmu chińskiego może „uratować” to wielkie mocarstwo oraz zapewnić jego pomyślny rozwój i dobrobyt społeczny. Wypracowanie obecnej formuły socjalizmu chińskiego było możliwe dzięki koncepcjom teoretycznym i dokonaniom praktycznym pod przewodem kolejnych pokoleń przywódców KPCh i ChRL: Mao Zedonga, Deng Xiaopinga, Jiang Zemina i Hu Jintao. Jestem przeświadczony, iż również obecny Prezydent Chin, Xi Jinping, wniesie swój cenny, wzbogacający i reformatorski wkład do tej skarbnicy. Analizowana książka jest, bez wątpienia, ważnym tego zwiastunem. Socjalizm chiński, będący ucieleśnieniem socjalizmu sensu stricto (w czystej postaci) i dostosowaniem marksizmu do tamtejszych warunków składa się z trzech głównych części: teorii, praktyki i systemu. Jego sednem jest zrównoważony (harmonijny) rozwój społeczno-gospodarczy zapewniający odpowiedni postęp we wszystkich pozostałych dziedzinach. Autor podkreśla, iż „nie powinniśmy porzucać marksizmu-leninizmu i myśli Mao Zedonga, gdyż – w przeciwnym razie – pozbawilibyśmy się własnych fundamentów...” oraz przyznaje, iż socjalizm chiński nie jest jeszcze doskonały i nie funkcjonuje na pełnych obrotach – jeśli tak wolno powiedzieć.
Dla Czytelników – zapewne ciekawe będzie choć skrótowe i syntetyczne zaprezentowanie podejścia Autora do postaci Przewodniczącego Mao Zedonga oraz do jego spuścizny teoretycznej – „Myśli Mao”. Kwestiom tym poświęcony jest specjalny fragment książki. Żeby nie było żadnych wątpliwości Autor odnosi się z szacunkiem i z powagą do dorobku Mao. Podkreśla jego nieprzemijające znaczenie i eksponuje trzy główne części składowe ww. „Myśli”, a mianowicie:
- poszukiwanie prawdy w faktach,
- więź z masami (ze społeczeństwem) i
- niepodległość.
W obecnych uwarunkowaniach istniejących w Chinach i na świecie poszukiwanie prawdy w faktach, przede wszystkim, oznacza, iż „... powinniśmy dokładnie rozumieć sytuację naszego kraju, tzn., że znajduje się on dopiero na wstępnym etapie socjalizmu i że pozostanie na nim jeszcze w dłuższej przyszłości. Podejmując reformy i promując rozwój oraz określając ich orientację i założenia polityczne, powinno się to czynić stosownie do owej fundamentalnej sytuacji w kraju. Należy unikać wszelkich skłonności zmierzających do uzyskiwania szybkich sukcesów, nie zważając na przesłanki  obiektywne i na okoliczności czasowe. Należy też bezwarunkowo korygować przestarzałe i wyświechtane poglądy oraz działania niezgodne z realiami i nie uwzglądniające przemian dokonujących się w nich. Analogiczne podejście Prezydent Xi wykazuje wobec dwu pozostałych kluczowych kategorii maoizmu: więź z masami i niepodległość, zalecając, w każdym przypadku, stosowanie ważnego pojęcia: innowacja, pod znakiem której przebiega wielkie reformowanie Chin.
Wedle Autora, socjalizm chiński wymaga więc stałego udoskonalania i usprawniania – stosownie do nowych warunków i okoliczności rozwojowych oraz bez popadania w samozadowolenie i samouspokojenie. Jak wspomniano, Chiny znajdują się obecnie zaledwie na początkowym etapie swego socjalizmu. Jego kluczowym elementem jest socjalistyczna gospodarka rynkowa. W tej materii Autor podkreśla co następuje: „...powinniśmy orientować reformy ku socjalistycznej gospodarce rynkowej. Utożsamianie z tym reform w kraju stanowi znaczącą innowację teoretyczną i praktyczną wprowadzoną przez naszą partię w trakcie budowania socjalizmu o specyfice chińskiej. To rozwiązało kardynalny problem, którego przez długi czas nie udało się rozwiązać innym krajom socjalistycznym...”. Jednocześnie, w tym zakresie, należy stosować odpowiednio mechanizmy „niewidzialnej ręki rynku” jak też „widzialnej ręki rządu” – pisze wprost Prezydent Xi.

Po drugie: kierownicza rola partii. Jak przystało na przywódcę partii liczącej sobie ponad 90 lat, skupiającej około 90 mln członków w swych szeregach oraz sprawującej władzę nieprzerwanie od 1949 r., Xi Jinping poświęca w swej książce bardzo wiele uwagi problematyce partyjnej. Prezydent potwierdza, iż we współczesnym procesie kompleksowego i pogłębionego reformowania, partia zaczyna od samej siebie, postępując zdecydowanie, pragmatycznie i spokojnie. Stanowi to, bez wątpienia, zupełnie nową jakość w historii i w tradycji KPCh. Bowiem zdarzało się już niejednokrotnie w przeszłości, iż zasadnicze przemiany w polityce i w działalności tej partii dokonywane były dość gwałtownie, jak o tym świadczy „rewolucja kulturalna”, walki frakcyjne itp. Autor eksponuje z całą mocą potrzebę zapewnienia inspirującej i kierowniczej roli partii nie tylko w procesie budowania Nowych Chin – w ogólności lecz również w dokonujących się współcześnie przemianach i reformach – w szczególności. W tych fundamentalnych kwestiach – Prezydent nie pozostawia cienia wątpliwości i dowolności w swej książce.
Punktem wyjścia w Jego rozważaniach jest następujące stwierdzenie: „...powinniśmy zapewnić, żeby KPCh pozostawała zawsze twardym rdzeniem kierowniczym w urzeczywistnianiu sprawy socjalizmu chińskiego...”. W tym zakresie, partia wzięła ogromną odpowiedzialność na własne barki oraz dzięki swej sile i ścisłym powiązaniom ze społeczeństwem zdołała już zapewnić Chinom pomyślność i stabilność oraz pokój i szczęście całemu narodowi. W świetle obecnych uwarunkowań rozwojowych i oczekiwań społecznych, również budownictwo partyjne (działalność partii) powinno być prowadzone w duchu reform i innowacji oraz wznoszenia wszechstronnych wysiłków partii na nowe wyżyny. „Celem właściwego kierowania krajem, powinniśmy najpierw właściwie i precyzyjnie kierować partią...”. Trudno o bardziej wymowne i jednoznaczne sformułowanie w tej zasadniczej kwestii.
Niezależnie od swych bogatych doświadczeń, w KPCh istnieje nadal dość duże pole do popisu, jeśli chodzi o polepszanie i o doskonalenie zdolności przywódczych i kierowniczych, walorów organizacyjnych oraz jakości i kompetencji w działaniu członków i funkcjonariuszy partyjnych. Tym bardziej, iż  we współczesnych czasach KPCh znajduje się w obliczu „czterech testów”:
- sprawne rządzenie,
- realizowanie reform i polityki „otwarcia na świat”,
- rozwijanie gospodarki rynkowej i
- reagowanie na wydarzenia zewnętrzne
oraz  „czterech ryzyk”:
- inercja,
- niekompetencja,
- odseparowanie się od społeczeństwa,
- korupcja i inne negatywne zjawiska.
Dowodem wielkiej determinacji w zwalczaniu korupcji, także na szczytach KPCh, jest usunięcie z partii (w pierwszych dniach grudnia 2014 r.) Zhou Yongkanga (b. członek Stałego Komitetu Biura Politycznego KC, minister bezpieczeństwa publicznego), jego aresztowanie i wdrożenie przeciwko niemu dochodzenia prokuratorskiego.
Celem wykorzystania istniejących możliwości oraz doskonalenia działalności i funkcjonowania KPCh, poczynając od jej XVIII Zjazdu, realizowany jest powszechny program szkolenia i podwyższania poziomu świadomości członków i kadr partyjnych w świetle innowacyjnych zadań reformatorskich. Program ten zmierza do umacniania więzi partii ze społeczeństwem i tak też został nazwany: „mass line program”. Jest to fundamentalne zadanie realizowane obecnie przez KPCh na wszystkich szczeblach jej struktur, a w szczególności – w instancjach wyższego szczebla, od powiatu w górę. Działania te zmierzają do umacniania wzorowego charakteru partii i jej czystości. Chodzi też o lepsze służenie narodowi, o zapewnienienie nieskazitelnego charakteru władz oraz o zwalczanie zjawisk patologicznych, jak np.: korupcja, formalizm, biurokracja, hedonizm i ekstrawagancja.
Eliminowanie korupcji jest przedmiotem najwyższej troski władz partyjnych i administracyjnych.  Prezydent Xi Jinping stwierdza bez ogródek, iż – w przypadku, gdyby korupcja rozszerzała się nadal, wówczas  mogłoby to doprowadzić do zniszczenia partii i do upadku rządu. W tym kontekście, Autor cytuje znamienny fragment utworu Su Shi, znanego poety chińskiego (1036 r. – 1101 r.) z czasów dynastii Song (960 r. – 1279 r.), który napisał: „robaki mogą rozwijać się tylko w substancji zbutwiałej”. Nic dodać, nic ująć!
W swych rozważaniach na tematy partyjne, Xi Jinping odwołuje się często do historycznych uchwał XVIII Zjazdu KPCh, które – jak wspomniałem powyżej – zainicjowały 3. etap rozwoju na drodze socjalizmu chińskiego (2012 r. – 2049 r.) w warunkach kompleksowych  reform. W ślad za owymi uchwałami, naczelna instancja partii – Komitet Centralny – powzięła, na swych kolejnych posiedzeniach plenarnych (III i IV) konkretne postanowienia precyzujące zadania i cele w procesie kompleksowego reformowania [4] a następnie w sferze doskonalenia państwa prawa w Chinach. Odpowiednie kroki w tych dziedzinach podejmują też kolejno państwowe organy ustawodawcze i wykonawcze. Następuje więc bardzo szybkie przechodzenie od słów do czynów – stanowiące istotny warunek i przesłankę powodzenia.
Analizowanie książki Prezydenta Xi skłania do istotnej refleksji ws. tzw. „komunizmu” w Chinach. Jest jeszcze wielu – nawet poważnych – ludzi na świecie, także w Polsce, którzy usiłują walczyć z tym „komunizmem”, którego... w Chinach nie ma!  Jest to więc bezproduktywna i manipulacyjna donkiszoteria, walka z wiatrakami, wykorzystywana socjotechnicznie i propagandowo w celach antychińskich. Istnieje bowiem zasadnicza różnica merytoryczna pomiędzy rzekomym „komunizmem” a rzeczywistym socjalizmem chińskim prezentowanym w książce oraz w innych dokumentach partyjnych i państwowych w ChRL. O tym pamiętać nie zawadzi wszystkim zainteresowanym.

Po trzecie, innowacyjne i kompleksowe reformowanie  partii i państwa chińskiego zajmuje, naturalnie,  bardzo poczesne miejsce w książce. Lektura poszczególnych i licznych jej fragmentów poświęconych temu kluczowemu zagadnieniu umożliwia uzyskanie szczegółowego i plastycznego obrazu sytuacji oraz przedsięwzięć podejmowanych w tej mierze. Prezydent eksponuje nie tylko przesłanki polityczne, ideologiczne, społeczne i gospodarcze lecz również swoistą filozofię innowacyjnego reformowania. Już na samym wstępie swojej książki stwierdza on, co następuje: „...cechą naszego narodu jest gorące umiłowanie życia. Obywatele pragną być lepiej wykształconymi, mieć stabilną pracę, wyższe dochody, niezawodne ubezpieczenia społeczne, lepszą opiekę medyczną i zdrowotną, godziwe warunki mieszkaniowe oraz piękne środowisko naturalne. Mają też oni nadzieję, że ich dzieci korzystać będą ze zdrowego rozwoju, dobrego zatrudnienia i radośniejszego życia. Pragnienia narodu do szczęśliwego życia są naszą misją...”. Takie podejście  – to nic innego, jak nowoczesny humanizm w czystej postaci, troska o dobro człowieka. Tradycje humanistyczne (np. opieka dzieci nad rodzicami i nad dziadkami, pomoc sąsiedzka, działalność charytatywna  i in.) mają długą i bogatą historię w kulturze i w cywilizacji chińskiej. Tym razem jednak sprawa dotyczy ponad 1,3 mld obywateli, co wyraziście uzmysławia potrzebę, skalę i doniosłość podejmowanych reform – właśnie dla dobra człowieka.
W tym kontekście, „...wszyscy członkowie partii powinni mieć na względzie, iż szlak, na który wkraczamy decydować będzie o naszym losie i dlatego powinniśmy zdecydowanie kroczyć właściwym szlakiem, który odnaleźliśmy po pokonaniu wielkich trudności. Wszyscy członkowie partii powinni też pamiętać o tym, iż czeka nas jeszcze długa droga i wiele pracy celem przekształcenia naszych planów w rzeczywistość...”. Cytat ten jest znakomitym przykładem reformatorskiego realizmu i pragmatyzmu Prezydenta Xi, któremu obcy jest wszelki hurraoptymizm oraz „trąbienie na zwycięstwo przed bitwą” [5].
Główny motyw filozoficzny reformowania,  zaprezentowany przez Autora, brzmi następująco: „reformy i otwarcie na świat są zadaniem długoterminowym i mozolnym; trzeba więc, aby obywatele realizowali je systematycznie – pokolenie za pokoleniem. Powinniśmy przeprowadzać reformy celem doskonalenia socjalistycznej (społecznej) gospodarki rynkowej w Chinach oraz kierować się założeniami fundamentalnej polityki państwa w zakresie jego otwarcia na otaczający nas świat. Reformy w kluczowych sektorach należy przeprowadzać w dalszym ciągu z większą odwagą i wyobraźnią polityczną  oraz wytrwale kroczyć do przodu w kierunku określonym przez XVIII Zjazd Partii. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są powiązane pomiędzy sobą. Historia dotyczy przeszłości, zaś teraźniejszość będzie historią przyszłości...” .
Autor eksponuje także fakt, iż współczesny proces reformowania i otwarcia na świat oznacza, de facto, głębokie przemiany rewolucyjne, które nie mają precedensu w historii Chin. Trwa ciągły i niekończący się proces samodoskonalenia, ulepszania socjalizmu chińskiego i usprawniania przeobrażeń politycznych, gospodarczych i społecznychoraz stosunków Chin z resztą świata. Kardynalnym warunkiem efektywności i powodzenia w tym procesie jest koordynacja i stabilizacja – pod każdym względem. Ponadto, reformy w państwie, a – w szczególności w gospodarce, mają doprowadzić do sytuacji, w której innowacyjność będzie główną siłą motoryczną rozwoju ekonomicznego i społecznego.
Autor rozpatruje problematykę innowacyjności w szerokim kontekście globalnym: „XXI wiek zwiastuje nowy etap rewolucji naukowej, technicznej i przemysłowej. Globalna innowacyjność naukowo-techniczna uwyplukliła całkiem nowe trendy i zjawiska. Proces integracji interdyscyplinarnej ulega przyspieszeniu, tworzą się nieustannie nowe dyscypliny a horyzonty nauki rozszerzają się bez przerwy.  Znaczące i przełomowe odkrycia zostały już dokonane lub są spodziewane w wielu podstawowych dziedzinach nauki, jak np.: struktura materii, ewolucja wszechświata, pochodzenie życia czy charakter świadomości (umysłowości) ludzkiej. Szerokie upowszechnianie informacji, technologie nowych materiałów czy energii alternatywnych doprowadziły do zielonej, inteligentnej i wszechobecnej rewolucji technologicznej ... Robotyzacja i komputeryzacja przekształca dogłębnie procesy produkcyjne. W tym kontekście, ważnym celem strategicznym jest zapewnienie bezpieczeństwa informatycznego i przeobrażenie Chin w wielkie mocarstwo informatyczne”.
Tymczasem w Chinach – „całymi latami, nasze dokonania naukowo-techniczne nie mogły być sprawnie wykorzystywane celem zwiększania wydajności produkcji. Dlaczego? Ponieważ występowały wąskie gardła instytucjonalne w obiegu innowacji naukowo-technicznych oraz zbyt luźne powiązania między różnymi ogniwami istniejącymi w procesie tworzenia innowacji i ich wdrażania. Działo się to trochę tak, jak w biegu sztafetowym – gdyby nie było drugiego biegacza albo gdyby nie wiedział on dokąd zmierzać po odebraniu pałeczki od pierwszego”.
Gruntowne reformy mają zmienić ten stan rzeczy. Prezydent Xi zwraca szczególną uwagę na doskonalenie i na zwiększenie efektywności wykorzystywania w reformowaniu instrumentów i instytucji  z zakresu soft power: kultura, nauka, oświata, państwo prawa, moralność, obyczaje, zwalczanie patologii, szczególnie korupcji i wiele innych. Te branże poddane są także głębokim przeobrażeniom jakościowym – tak, aby zachować odpowiednie proporcje i harmonię pomiędzy materialną bazą a moralną nadbudową. Nadrzędnym celem wszelkich przedsięwzięć reformatorskich jest dążenie do zmian z jednoczesnym zachowaniem stabilności w kraju oraz stawianie dobrobytu (dobra) obywateli na pierwszym miejscu. Zaś niezbędnym warunkiem globalnym dla realizacji tych celów jest zapewnienie Chinom pokojowego i przyjaznego otoczenia zewnętrznego oraz rozwijanie partnerskiej, optymalnej i wszechstronnej współpracy z resztą świata. [6].

Po czwarte, koncepcja teoretyczna i założenia praktyczne Chińskiego Marzenia („the Chinese Dream”), którego autorem i pomysłodawcą jest Prezydent Xi, zajmuje też poczesne miejsce w Jego książce. Problematyce tej poświęcony został specjalny II-gi rozdział pod takim właśnie tytułem. Warto bliżej scharakteryzować ten fascynujący pomysł i zamiar – bowiem i w Polsce i na świecie zauważalne jest pewne niezrozumienie merytoryczne i zamieszanie intelektualne wokół niego. Tymczasem, lektura stosownych fragmentów książki, poświęconych Marzeniu... nie pozostawia cienia wątpliwości w tej mierze. Mieli swój „Dream” Amerykanie oraz inne narody – a teraz przyszła kolej na Chiny. Generalnie rzecz ujmując, nadrzędny cel Marzenia stanowi odnowa (odrodzenie, odmłodzenie, renesans...) wielkiego narodu i państwa chińskiego. Jest w tym zamiarze, bez wątpienia, głęboki sens i zasadna racja – jeśli pamięta się, iż opisana historia Chin, najstarszej cywilizacji świata,  liczy sobie ponad 5.000 lat. Tak więc, od tysięcy lat i od około 200 pokoleń Chiny wnosiły i wznoszą niebywałe dokonania do skarbnicy ogólnoludzkiej, choć – w tym historycznym procesie – nagromadziło się też niemało zjawisk anachronicznych i przestarzałych, hamujących rozwój i wymagających odnowy – nawet w kategoriach obiektywnych. Zwycięskie zmagania Chin o odzyskanie swej tożsamości, o niepodległość i o rozwój, szczególnie w okresie ostatnich ponad 170 lat od tzw. wojen opiumowych i po roku 1949, zapewniają optymalne warunki dla odnowy. Zaś, współczesne kompleksowe reformowanie kraju sprzyjać będzie bardzo skutecznie tak innowacyjnie pojmowanej odnowie.
Przesłanki historyczne, filozoficzne i przyszłościowe tej koncepcji  zostały sformułowane w następujący sposób przez Autora: „...chińskie marzenie ws. odnowy naszego kraju oznacza, iż zapewnimy mu pomyślność i siłę oraz odrodzenie państwu i szczęście narodowi chińskiemu. Obie te kategorie stanowią ucieleśnienie współczesnych ideałów narodu chińskiego oraz szczytnych tradycji naszych przodków, którzy niestrudzenie dążyli do postępu”.
(Nota bene: w czasach nowożytnych, koncepcja odrodzenia państwa chińskiego została sformułowana po raz pierwszy przez dr Sun Yat-sena (1866 r. - 1925 r.), wybitnego przywódcę politycznego i prekursora rewolucji demokratycznej w Chinach) [7]. Natomiast w obecnym procesie odrodzenia Autor przypisuje ważne znaczenie kategorii „ducha chińskiego”, w której mieści się, przede wszystkim, patriotyzm,  innowacyjność i reformowanie oraz jedność wszystkich grup społecznych (mniejszości narodowych i in.). „W ostatecznym rozrachunku, Chińskie Marzenie jest marzeniem narodu, na którym powinniśmy opierać się zdecydowanie, aby marzenie to spełniło się i aby społeczeństwo odnosiło stałe pożytki z tego tytułu”.
Jednym słowem, rozwój na drodze socjalizmu chińskiego, systematyczne reformowanie kraju i doskonalenie jego polityki otwarcia na świat mają służyć urzeczywistnianiu Marzenia Chińskiego. Trudno nie zauważyć, że – w ten sposób – koło zadań i celów strategicznych zamyka się szczelnie i dokładnie oraz tworzy jedną zwartą i logiczną całość. Nie ma chyba innego państwa i narodu na świecie, który kreśliłby przed sobą tak doniosłe i tak konkretne perspektywy długofalowe? Oznacza to zarazem, że Chiny mają w swym marszu rozwojowym czytelny drogowskaz, wielki cel oraz prostą drogę prowadzącą do niego. Kierownictwo chińskie nie tai bynajmniej, iż dojście do celu będzie trudne oraz wymagające wiele wysiłku i znoju. W tym zakresie, czołową rolę przypisuje się w Chinach niezmiennie klasie robotniczej, a także innym ludziom pracy fizycznej i umysłowej – rolnikom, inteligencji i in. oraz młodzieży. W tym kontekście, Prezydent Xi odwołuje się do znamiennej alegorii: „...tylne fale rzeki Jangtse przesuwają się ku morzu za falami przednimi, co oznacza, iż powinnością młodego pokolenia jest przewyższanie starszych. Młodzież powinna odważnie podejmować odpowiedzialne obowiązki współczesności, mierzyć wysoko, przyjmować postawy praktyczne i realistyczne oraz realizować swe młodzieńcze marzenia w ramach urzeczywistniania ogólnego marzenia chińskiego, czyli odrodzenia państwa i społeczeństwa...” .
Jak wspomniałem, strona chińska nadaje uniwersalną i ogólnoświatową interpretację koncepcji swego marzenia. Świadczy o tym następujące stwierdzenie Prezydenta Xi: „...skoncentrujemy się zarówno na rozwoju Chin, jak również na naszych powinnościach i zobowiązaniach wobec reszty świata. Zapewnimy korzyści narodowi chińskiemu, jak też innym narodom całego świata. Realizacja Chińskiego Marzenia zapewni światu pokój a nie niepokój, możliwości rozwojowe a nie zagrożenia...” . W czasie spotkania z Prezydentem Barackiem Obamą (dnia 7 czerwca 2013 r.), Prezydent Xi Jinping stwierdził: „...Chińskie Marzenie ma wiele współnego z pięknymi marzeniami innych narodów całego świata, łącznie z American Dream...”.  W niektórych fragmentach książki, Autor wspomina też o the African Dream, the Asian Dream, the Arab Dream itp.

Po piąte, polityka zagraniczna KPCh i ChRL stanowi jeden z najważniejszych i najciekawszych tematów poruszonych w analizowanej książce – w szerszym kontekście sławetnej chińskiej koncepcji otwarcia na świat, realizowanej łącznie z reformami, poczynając od roku 1978. Autor prezentuje wiele nowych i cennych myśli nt. obecnej innowacyjnej odmiany (od 2012 r.) tej polityki oraz współpracy gospodarczej Chin z zagranicą. Jego analiza i nowatorskie konstatacje umożliwiają znakomicie lepsze i pogłębione zrozumienie tej kwestii w ujęciu globalnym, mającej kardynalne znaczenie dla powodzenia reform wewnętrz kraju. W zakresie powiązań i współzależności między polityką wewnętrzną a polityką zagraniczną działa już w Chinach korzystny mechanizm sprzężenia zwrotnego: coraz większy potencjał rozwojowy tego mocarstwa zapewnia solidne podstawy i atuty materialne celem prowadzenia dynamicznej polityki globalnej; zaś ta, ze swej strony, służy coraz lepiej wsechstronnemu rozwojowi i reformowaniu Państwa Środka. Nie należy jednocześnie zapominać, iż wysokie wskaźniki efektywności w polityce zagranicznej Chiny uzyskują w niezwykle trudnej sytuacji międzynarodowej, w której występują liczne ogniska zapalne, napięcia regionalne, zjawiska kryzysowe, działania terrorystyczne itp.  
Dla uproszczenia sprawy, w niniejszym opracowaniu pozwalam sobie stosować klarowne pojęcie: polityka zagraniczna dla określenia całokształtu stosunków Chin z resztą świata we wszystkich możliwych płaszczyznach: politycznej, strategicznej, gospodarczej, społecznej, kulturalnej i wielu innych. Ponadto, Autor rozważa wszelkie kluczowe aspekty tych stosunków – teoretyczne i praktyczne, dwustronne i wielostronne oraz inne. Jego rozważania ujęte są w formie przypominającej kręgi (koliste fale) rozchodzące się na powierzchni wody – po wrzuceniu do niej kamyczka. Prezydent Xi rozpoczyna od państw sąsiadujacych z Chinami i tak – stopniowo – dochodzi do krajów najbardziej od nich odległych. Z jednaką estymą traktuje wszakże wszystkich partnerów – dużych i małych, bogatych i biednych oraz lewicowych, centrowych i prawicowych, jednoznacznych i mniej jednoznacznych itp. Do wszystkich odnosi się po przyjacielsku, niosąc przesłanie pokoju, przyjaźni, bezpieczeństwa, współpracy, partnerstwa, harmonii, nowego ładu światowego i lepszego jutra dla całej ludzkości.
Takiego otwarcia na świat i takich owoców praktycznych tej polityki zagranicznej jeszcze nigdy nie było w długiej historii Chin – zarówno imperialnych, jak też republikańskich i ludowych. Bowiem dominował raczej izolacjonizm i sinocentryzm właściwy Państwu Środka. Jednak po roku 1978 i 2012 Chiny proponują światu swój innowacyjny uniwersalizm i modernizm globalny na takiej (w uproszczeniu) zasadzie: my pomagamy sobie i światu, ale niech świat też pomoże sobie i nam. Na tym polega, w mym skromnym przeświadczeniu, sedno i filozofia wzajemnych korzyści (win-win cooperation) we współczesnej chińskiej polityce zagranicznej – wolnej od jakichkolwiek narośli hegemonizmu, dominacji czy neokolonializmu. W świetle powyższego, zasadna jest teza o chińskim nowym otwarciu na świat, które wprawdzie jest kontynuacją poprzedniego otwarcia, ale zawiera bardziej wyrafinowane elementy jakościowe o wymiarze globalnym. Bowiem, pierwsze otwarcie było raczej bardzo odważną i bezprecedensową strategią traktowaną początkowo jako wielki eksperyment. Natomiast nowe otwarcie, wykorzystując zdobyte pozytywne doświadczenia, zmierza znacznie dalej i szerzej – stosownie do współczesnych realiów światowych i do nowych możliwości, jakie stwarza postęp naukowo-techniczny, z jednoczesnym uwzględnianiem licznych trudności i napięć, jakie stale występują w świecie.
Naturalnie, kierownictwo chińskie ma świadomość kilku ewidentnych prawd, jak np.: na świecie są tylko jedne Chiny i tylko jedna taka polityka zagraniczna. Inne polityki mogą być do niej podobne i mniej lub bardziej zbliżone. Po drugie, Chiny mają nie tylko przyjaciół, ale również przeciwników. Jawni przeciwnicy, to jeszcze pół biedy; ale najgorsi są ci, którzy udają przyjaciół, ale faktycznie nimi nie są i ciągle nie potrafią uporać się z (pozornym) dylematem: czy Chiny – to przyjaciel/partner („friend/partner”) czy też wróg/konkurent („foe/competitor). Niezależnie od tego, w książce znajdujemy przekonujące i proste wyjaśnienie wspomnianej innowacyjności w polityce zagranicznej, która – w dokumentach oficjalnych – prezentowana jest czasami w sposób mało zrozumiały dla niewtajemniczonych. Tak więc, również w odniesieniu do tejże polityki,  książka Prezydenta Xi stanowi cenne uzupełnienie merytoryczne i interpretacyjne treści wynikających z oficjalnych dokumentów partyjnych i państwowych.

Założenia  teoretyczne zostały sformułowane już na samym wstępie książki: „...pokojowy rozwój jest nieodłączną właściwością socjalizmu chińskiego – w związku z czym nasz rozwój dokonuje się również poprzez politykę otwarcia na świat oraz poprzez współpracę korzystną dla wszystkich. Powinniśmy przeto rozszerzać sfery wspólnych interesów ze wszystkimi oraz budować świat harmonii, trwałego pokoju i powszechnej pomyślności wspólnie z innymi krajami...” . W trakcie realizacji owej polityki otwarcia na świat, użyte przez Autora sformułowanie: „wspólnie z innymi krajami” uległo już prawie maksymalnemu rozszerzeniu. Dziś trzeba by raczej powiedzieć: „wspólnie ze wszystkimi krajami”. Bowiem chyba nie ma dziś takiego kraju na świecie i takiej organizacji międzynarodowej, z którymi Chiny nie utrzymywałyby aktywnych stosunków przyjaźni i współpracy.
Drugim kardynalnym założeniem teoretycznym (ale również strategicznym) jest budowanie nowego ładu światowego i wielobiegunowego układu sił globalnych. W tym celu dyplomacja chińska wykorzystuje, przede wszystkim, instrumenty współpracy wielostronnej, jak np.: ONZ, BRICS, SOW, ASEAN, G20, WTO, APEC, ASEM i wiele innych [8]. Filozofia Prezydenta Xi w tej mierze jest przekonująca i klarowna: „...każdy kraj powinien umożliwiać rozwijanie się innym krajom oraz rozwijać się samemu; powinien zapewniać poczucie bezpieczeństwa innym i sobie samemu; powinien wspomagać tworzenie lepszych warunków życia innym i sobie samemu również...”. Jednocześnie, w przekonaniu Autora, nie każdy silny kraj musi dążyć do hegemonii. Jeśli chodzi o Chiny, to będą one kroczyć drogą pokojowego rozwoju, wzajemnie korzystnej strategii i otwarcia na świat, z jednoczesnym zobowiązaniem do wyrzeczenia się hegemonii na zawsze. Zobowiązanie tego rodzaju będzie przekazywane z pokolenia na pokolenie – zapewnia Prezydent Xi. W takim ujęciu, powyższe współczesne normy nawiązują bezpośrednio do – niejako -  klasycznych pięciu zasad pokojowego współistnienia – pancza szila [9]. Łatwo wyobrazić sobie, o ile lepszy byłby nasz świat, gdyby nie tylko Chiny, lecz wszystkie państwa i narody, szczególnie te, które tego nie czynią, stosowały się do tych zasad?!

Efekty praktyczne: każdy obiektywny obserwator nie może nie zauważyć wysokiej, ba – coraz większej – efektywności polityki zagranicznej Chin. Mocarstwo to odgrywa już wiodącą rolę w budowaniu nowej cywilizacji ludzkiej  nie tylko z uwagi na fakt, że ChRL wyszła w 2014 r., na pierwsze miejsce w świecie pod względem absolutnej wartości PKB (17,6 bln USD). Niemniej cennymi walorami intelektualnymi i programowymi w tej mierze są ww. innowacyjne kanony i propozycje oraz działania praktyczne w budowaniu lepszego świata. W książce Prezydenta Xi znajdujemy wiele interesujących sformułowań i ocen dotyczących osiągniętych już efektów praktycznych chińskiej polityki otwarcia na świat. Oto jedna z nich: „...korzystając ze swej stabilności politycznej, wzrostu gospodarczego, harmonii społecznej i jedności etnicznej, współczesne Chiny znajdują się w uderzającym (jaskrawym) kontraście w stosunku do innych regionów i krajów, którym dolega nieustanny chaos...” .
Za najważniejszy rezultat dotychczasowej chińskiej polityki otwarcia na świat uważam fakt, iż nie doszło do III wojny światowej, niewątpliwie nuklearnej i finalnie niszczycielskiej. Jest to dokonanie tym cenniejsze, iż Chiny (i inne państwa usposobione pokojowo) prowadzą tę politykę na niezwykle wzburzonych falach perturbacji i niepokojów w świecie. Z wielu sformułowań zawartych w książce Prezydenta Xi wynika jednoznacznie, iż dopiero teraz walka Chin i ich sprzymierzeńców o trwały pokój, o owocną współpracę i o zrównoważony rozwój nabierze rumieńców i nowego wigoru. To wielka nadzieja dla wszystkich ludzi.
Chiny bardzo się zmieniły także w kwestiach swej polityki i strategii globalnej. Przypominam sobie, że – po wejściu w posiadanie broni nuklearnej [10] – niektórzy ówcześni przywódcy chińscy grozili, że zmiotą USA z powierzchni Ziemi. Dziś ChRL dysponuje już bardzo nowoczesnym potencjałem militarnym (także nuklearno-rakietowo-kosmicznym), ale nikt nie używa tam ww. „argumentów” i straszaków przeciwko Stanom Zjednoczonym i in. Wręcz przeciwnie, pomyślnie rozwija się chińsko-amerykański dialog i partnerstwo strategiczne.
Kwestii tej Autor poświęca niemało uwagi w swej książce i w praktycznej działalności przywódczej. Jeszcze jako Wiceprezydent ChRL – podróżował On wiele po świecie i poznawał go. Teraz Prezydent Xi jest jeszcze bardziej aktywny i dynamiczny w tym zakresie.
Stosunkowo najlepiej i najszerzej rozwija się współpraca Chin z państwami sąsiadującymi oraz z całym regionem Azji i Pacyfiku.Tworzone są nowe „szlaki jedwabne” – lądowe i morskie. Unormowane zostały kwestie graniczne, szczególnie z Rosją i z Wietnamem. Chiny rozgrywają w sposób racjonalny i koncyliacyjny acz zdecydowany tzw. spory wyspiarskie z Japonią, z Wietnamem i z Filipinami. Do pokojowego załatwienia pozostają jednak jeszcze bardzo poważne problemy, jak np.: zjednoczenie Tajwanu z Macierzą, zjednoczenie Korei i in. Rozkwita współpraca w ramach SOW, ugrupowania ASEAN (10) + 3 (Chiny, Japonia i Korea Południowa) oraz z wieloma państwami Pacyfiku – Australia, Nowa Zelandia i in. (np. w ramach APEC – Asia-Pacific Economic Cooperation). Wydarzenie bez precedensu – pod koniec 2014 r., Prezydent Xi odwiedził Fidżi, gdzie spotkał się z przywódcami wielu państw wyspiarskich z Południowego Pacyfiku.
W swych wysiłkach globalnych Chiny stosują bardzo skutecznie metodę wielostronnych spotkań kontynentalnych i regionalnych – z Europą, z Afryką, z Ameryką Południową i Środkową,, z państwami arabskimi i in. Np. 16 grudnia 2014 r., w Belgradzie, odbyła się już III-cia konferencja gospodarcza, typu 1+16, z udziałem (bardzo aktywnego – globalnie) Premiera Li Keqianga oraz Jego partnerów z Europy Środkowo-Wschodniej. Zapadły na niej bardzo ważne decyzje, np., ws. modernizacji infrastruktury i sieci transportowej (szybkie połączenia morsko-lądowe z Chin via Pireus, Belgrad aż do Budapesztu). Uczestniczyłem w tej Konferencji i – po jej zakończeniu – wróciłem do Warszawy. Zaś, Premier Li – prosto z Belgradu – udał się do... Bangkoku na analogiczną Konferencję gospodarczą 5-ciu państw subregionu wielkiej delty Mekongu.
W każdym przypadku Chiny przeznaczają dziesiątki miliardów dolarów, szczególnie na modernizację infrastrukury, na walkę z biedą itp. w zainteresowanych krajach.
Jest zrozumiałe, iż szczególne miejsce w nowej polityce zagranicznej Chin zajmują ich stosunki z innymi wielkimi mocarstwami. To od nich zależy, w pierwszym rzędzie, utrzymanie pokoju i rozwój współpracy w świecie.
W sposób wzorowy układa się wszechstronne współdziałanie ChRL z pozostałymi partnerami ze stowarzyszenia BRICS, szczególnie z Rosją i z Indiami (np. wielkie inwestycje chińsko-rosyjskie w zakresie rurociągów, budowanie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, walka z terroryzmem itp.). Dość dobrze rozwija się także współpraca na linii ChRL – UE. Unia jest pierwszym partnerem gospodarczym Chin w skali globalnej. W roku 2013, wartość wzajemnych obrotów handlowych wyniosła 480 mld euro i zapewne przekroczy 500 mld euro – w roku 2014. Zaś, stosunki chińsko-amerykańskie przypominają mi, po trosze, smakowitą chińską zupkę słodko-kwaśną. Jest w tych stosunkach wiele pozytywów (nieustanne kontakty i konsultacje, rozwój współpracy gospodarczej - wartość obrotów handlowych wyniosła 562 mld USD, w roku 2013); ale występują w nich także zjawiska dość niepokojące i wymagające zadumy, jak np.: silne jeszcze lobby antychińskie w USA, podburzanie Japonii, Wietnamu, Filipin, Tajwanu, Korei Południowej, Australii czy nawet studentów w Hong Kong’u przeciwko Chinom, pretensje USA do dominacji w strefie Pacyfiku, czy wreszcie łańcuch około 20 amerykańskich baz wojskowych wokół terytorium Chin. W tej złożonej sytuacji, Kierownictwo chińskie proponuje stronie amerykańskiej wypracowanie i wdrożenie nowego modelu współpracy i pokojowego współistnienia między obydwoma supermocarstwami – stosownie do obecnych realiów, trudności i możliwości. Kwestiom tym poświęcony jest odrębny fragment książki (strony: 306 – 308).
Prezydent Xi wymienia z nazwy w swej książce około 60 kontynentów, regionów, krajów i organizacji międzynarodowych. W zestawieniu tym nie ma jednak Polski (ale jest Costa Rica!). Autor wspomina tylko o regionie bałtyckim w kontekście propozycji połączeń transportowych między Pacyfikiem a Bałtykiem. Casus polski daje wiele do myślenia (i jeszcze więcej do zrobienia) w kontekście rozwoju, reformowania i nowej polityki zagranicznej Chin. Trzeba zrozumieć, że stanowi to także wielką szansę rozwojową dla Polski.  Analizowana książka skłania do głębokiej zadumy w tej mierze. Poczynając od 1989 r., stosunki polsko-chińskie układają się w jeden wielki ciąg zaniechań i niewykorzystanych możliwości, szczególnie gospodarczo-handlowych, inwestycyjnych i kulturalnych, ze szkodą dla naszego państwa i narodu. To, przede wszystkim, wina strony polskiej. W roku 2013, wartość eksportu polskiego na rynek chiński wyniosła niecały 1 mld euro, zaś eksportu chińskiego do Polski – ponad 16 mld euro (wynik - 1 : 16!). Zauważalna jest pewna poprawa (klimatu politycznego, wymiany kulturalnej, społecznej itp.), ale to nie wystarcza, żeby dostosować się do poziomu współpracy gospodarczej Chin z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej i całej UE. Pilnie niezbędna jest zasadnicza nowelizacja w podejściu RP do ChRL oraz gruntowna zmiana jakościowa w stosunkach wzajemnych. Przykład niemiecki jest godzien naśladowania ze wszech miar (np. roczna wartość niemiecko-chińskich obrotów handlowych stanowi 1/3 ogólnej wartości handlu UE – ChRL).

Generalnie: zasadnicze treści książki ws. polityki zagranicznej Chin odebrałem jako jednoznaczną zapowiedź jej dalszego doskonalenia, reformowania, dynamizowania, aktywizacji i innowacyjności. Przyszłościowe zapewnienia Prezydenta Xi są mocne i zdecydowane: „...Chiny nigdy nie zatrzasną swych bram przed światem zewnętrznym. W ciągu minionego dziesieciolecia, nasz kraj spełnił swe obietnice wobec WTO poprzez utworzenie bardziej otwartego i zestandaryzowanego środowiska (otoczenia) dla przedsiębiorczości. Udostępnimy nowe obszary i zapewnimy głębszy dostęp. Nasza gospodarka pozostanie otwarta dla inwestorów zagranicznych i mamy nadzieję, że również inne kraje ułatwią dostęp inwestorom chińskim. Przeciwstawiamy się zdecydowanie protekcjonizmowi w jakiejkolwiek postaci oraz wyrażamy wolę i gotowość do regulowania rozbieżności gospodarczych i handlowych z innymi krajami drogą konsultacji. Wspieramy aktywnie tworzenie wielostronnego systemu handlowego charakteryzującego się zrównoważonym i wzajemnie korzystnym rozwojem”. Uwadze Czytelników polecam także krótki ale bardzo dobitny rozdział książki zatytułowany: „Przywiązanie Chin do pokojowego rozwoju”, którego tytuł i treści mówią same za siebie.  

Uwagi końcowe:  przystępując do pisania niniejszego tekstu, znalazłem się w obliczu poważnej rozterki oraz dylematu moralnego i metodologicznego dotyczącego formuły tegoż opracowania. Nie może być ono rutynową recenzją politologiczno-literacką, bowiem skromnemu człowiekowi nie wypada recenzować dzieła Prezydenta Chin! Dlatego też postanowiłem wybrać konwencję obiektywnej analizy politologicznej, podejmując jednocześnie dość ryzykowną próbę zwięzłego przedstawienia na kilkunastu stronach przebogatych treści i myśli prezydenckich spisanych na 440 stronach druku. Ryzyko było jednak konieczne – jeśli pragnie się przybliżyć Czytelnikom unikalną zawartość analizowanej książki. Jej przestudiowanie ułatwia znacznie wyjaśnienie i zrozumienie współczesnych Chin oraz ich planów na przyszłość – w kraju i na świecie. To bardzo ważne dla obiektywnego spojrzenia na to doniosłe – dla wszystkich – zagadnienie oraz dla eliminowania (jakże często) celowych prowokacji, wypaczeń i wynaturzeń politycznych, psychologicznych, moralnych i medialnych o charakterze antychińskim, podejmowanych tu i ówdzie w świecie.
Tymczasem prawda o Chinach jest jedna, czemu Prezydent Xi daje bardzo mocne świadectwo w swej książce. Czytelnikom polecam też, last but not least, interesującą notkę biograficzną o Autorze, przybliżającą Jego nietuzinkową postać, osobowość i drogę życiową „Człowiek z ludu”.

Sylwester  Szafarz

---
Xi Jinping - Innowacyjne Chiny. Wydawnictwo "Kto jest Kim" Warszawa 2015. Tłumaczenie Sylwester Szafarz. Opracowanie redakcyjne Andrzej Ziemski. 440 stron, format B5.

PRZYPISY:

[1]. ŚPB – Światowy Produkt Brutto
[2]. na świecie jest obecnie prawie 1 mld ludzi niedożywionych i głodujących (w tym setki milionów dzieci), 250 mln bezrobotnych, prawie 40 mln... niewolników, pracujących za darmo oraz 1,8 mld osób z zaburzeniami psychicznymi. To hańba XXI wieku!
[3]. op.cit.
[4]. Materiały III Plenum (po polsku) zawarte są w książce pt.: „Dokumenty z 3. Posiedzenia Plenarnego 18. Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin”; Wydawnictwo „Kto jest Kim”, Warszawa, 2014 r., stron 153.
[5]. To znane francuskie przysłowie, które brzmi w oryginale „il ne faut pas tromper la victoire avant la bataille.”
[6]. na porządku dziennym w Chinach jest dziś popularne hasło: „win-win cooperation” („wzajemnie korzystnej współpracy”).
[7]. Dr Sun Yat-sen głosił polityczną filozofię „trzech zasad ludowych”: nacjonalizm, demokracja i władza ludu. Jako pierwszy, wzywał on do odrodzenia narodu (państwa) chińskiego. Pod przewodem Suna, w wyniku rewolucji z 1911 r., obalona została w Chinach monarchia absolutystyczna, która tam trwała przez całe tysiąclecia. Następnie, jako przywódca Kuomintangu, Sun nawiązał współpracę z KPCh i z ZSRR oraz przyczynił się do przeprowadzenia antyfeudalnej rewolucji demokratycznej w Chinach.
[8]. Znaczenie skrótów: Stowarzyszenie BRICS – Brazil-Russia-India-China-South Africa; SOW – Szanghajska Organizacja Współpracy; ASEAN – Association of South East Asia Nations; G20 – dwadzieścia najbogatszych państw świata; WTO – World Trade Organization; APEC – Asia-Pacific Economic Cooperation, ASEM – Asia-Europe Meetings.
[9]. Zasady te zostały sformułowane, po raz pierwszy, w traktacie chińsko-indyjskim z 1954 r. Przeszły one do historii pod nazwą „pancha sheela”, co – w sanskrycie – oznacza właśnie pięć zasad opartych na fundamencie wzajemności: 1. poszanowanie integralności i suwerenności terytorialnej; 2. nieagresja; 3. nieingerencja w sprawy wewnętrzne; 4. równość i korzystna współpraca; 5. pokojowe współistnienie.
[10]. Chiny przeprowadziły pierwszą próbę z bronią nuklearną w dniu 16 października 1964 r., na poligonie Lop Nur.